Większość szkół każe wybierać: albo czysta technika klasyczna, albo choreografia bez fundamentu. Nasze główne zajęcia to jedna godzina o dwóch połowach — i każda z nich istnieje dla tej drugiej.
Precyzyjna technika klasyczna: plié, tendu, port de bras. Powoli, na głos, z korektą po imieniu. To ta połowa buduje linię, którą twoje ciało zapamięta.
Współczesna fraza, budowana z tygodnia na tydzień — żeby technika miała gdzie zatańczyć. To ta połowa, dla której się wraca. I z której powstają nasze filmy.
Dla kobiet, które chcą pełnej godziny czystej techniki, przygotowujemy dwa osobne, tradycyjne kursy — bez choreografii, samo rzemiosło, od pierwszego plié po rewerans.
Pełne zajęcia zbudowane pod pierwszy rok przy drążku. Niczego nie zakładamy, wszystko tłumaczymy.
Dla tych, które wracają — albo wyrastają z pierwszej grupy. Szybsze tempo, dłuższe kombinacje, praca na środku.
Grywalizacja istnieje z dwóch powodów: żebyś widziała swój postęp zapisany czarno na białym i żeby śledzenie go było odrobinę przyjemniejsze. Każdy opanowany krok trafia na twoją kartę z podpisem nauczycielki — i to wszystko, co plansza robi. Tańczysz dla siebie, nie dla planszy.